Holandia - co przywieźć do Polski?

Będąc w Holandii w Delft wraz z moim chłopakiem przez kilka dni mieszkaliśmy u jednego z Holendrów w mieszkaniu studenckim. W ramach podziękowania za gościnę podarowaliśmy mu parę przysmaków z Polski. Kiedy wyjeżdżaliśmy On zaskoczył nas i także sprezentował nam swoje ulubione "przysmaki" holenderskie, które jak twierdził są bardzo popularne wśród mieszkańców Delft, i które warto spróbować.


 Pierwszym i chyba najbardziej charakterystycznym       
przysmakiem są stroopwafels, czyli ciasteczka składające
się  z dwóch warstw wafli pomiędzy którymi mieści się syrop, brązowy cukier, cynamon, masło. Są bardzo słodkie.                    
       



←   Kolejnym charakterystycznym przysmakiem są słodkie masła orzechowe lub (to które on nam podarował) pasta herbatnikowa, która okazała się słodkim kremem o smaku ciasteczek maślanych. (Na internecie przeczytałam, że jest to produkt Belgijski - a jednak popularny także w Holandii)

Podarował nam również wiórka czekoladowe, którymi oni posypują kanapkę posmarowaną masłem orzechowym lub ciasteczkowym (żeby było jeszcze słodsze :D ). Jednak nie jest to coś wyjątkowego.



Ostatnim podarunkiem było piwo Brand IPA.                        
Jak się dowiedziałam (nie jestem smakoszem piwa) IPA jest to gatunek piwa o smaku gorzkim, marka Brand (co oznacza ogień) należy do Heineken czyli browaru holenderskiego.




 ←    Będąc w Holandii warto również zwrócić uwagę na tulipany, które mogą ucieszyć nasze mamy. Holenderskie tulipany posiadają historię związaną z Polską  i nazywane są tulipanami wdzięczności, gdyż stanowią one wyraz pamięci narodu holenderskiego o zasługach Wojska Polskiego w wyzwalaniu Holandii spod okupacji niemieckiej w roku 1944.

                                                                   

Komentarze

Popularne posty